Antyperspirant stawiamy na równi z pastą do zębów czy żelem pod prysznic, bo bez jego użycia nie wyobrażamy sobie wyjścia z domu. Wszystko dlatego, że pocenie się jest naszą normalną czynnością fizjologiczną. W ten sposób organizm chroni się przed przegrzaniem, a także pozbywa się toksyn, czy szkodliwych produktów przemiany materii. Wykorzystuje do tego gruczoły potowe, czyli mikroskopijne otwory, które znajdują się na całym ciele. Najwięcej z nich mamy pod pachami, ale nie brakuje ich także na stopach, dłoniach, czy plecach.
Gdy na dworze wzrasta temperatura, intensywnie trenujemy lub mocno denerwujemy, naturalnie pocimy się mocniej. Wtedy niezbędny staje się właśnie antyperspirant. W przeciwieństwie do dezodorantu – tego typu kosmetyki nie maskują zapachu potu, tylko zapobiegają jego wydostaniu się na zewnątrz. Zawierają w składzie substancje, które blokują ujścia gruczołów potowych, a tym samym sprawiają, ze skóra pod pachami pozostaje sucha.
Nie oznacza to jednak, że proces termoregulacji zostaje zaburzony. Produkty tego typu są bezpieczne i w żaden sposób nie szkodzą zdrowiu, co jest powszechnie powielanym mitem. Trzeba jednak pamiętać, że sam antyperspirant nie załatwia sprawy. Przed jego użyciem konieczne jest dokładne umycie skóry pod pachami. To ważne, ponieważ sam pot jest bezwonny, a nieprzyjemny zapach powstaje w wyniku jego połączenia z bakteriami bytującymi na ciele. Aby więc zachować świeżość, po pierwsze kluczowa jest higiena. A dopiero po drugie wybór odpowiedniego antyperspirantu.